dnd, d&d dungeons and dragons
 
Krzyż Serca Jezusowego . Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo!
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Strona Główna ˇ Artykuły ˇ Download ˇ Kategorie Newsów ˇ album zdjęć ˇ Szukaj ˇ Linki ˇ Forum
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Magisterium Kościoła
Pius XI
Pius XII
Benedykt XVI
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Różaniec łacińsko-polski.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Mysteria Sacratissimi Rosarii
Mysteria Gaudiorum
Mysteria Dolorum
Mysteria Gloriae
LITANIAE LAURETANAE
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Oremus
Modlitwy ku czci Jezusa Chrystusa
Litanie ku czci Jezusa Chrystusa.
Modlitwy do Jezusa Miłosiernego. .
Modlitwy do Św. Aniołów .
Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Św. Ojciec Pio
Ojciec Pio - antymodernista
nowenna do Ojca Pio
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
NOM Msza-modernistyczna.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Video
Jasnogórska Stajenka
Benedykt XVI Częstochowa
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Kyrie eleison.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 38
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: jurek64
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
tłumacz
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
English
translate
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Chodzisz na Msze do kaplic Bractwa Św. Piusa X powinieneś się spowiadać...

Fragment wywiadu z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, abp. Józefem Michalikiem jaki ukazał się na łamach najnowszego numeru Tygodnika Katolickiego IDZIEMY.


Czy podobne zasady dotyczą tych wiernych, którzy korzystają z posługi duszpasterskiej u lefebrystów?


Niektórzy, choćby w podwarszawskim Józefowie, usprawiedliwiają się, że przecież lefebryści niedługo będą w pełnej jedności z Kościołem. Ale jeszcze nie są. I dopóki nie są, obowiązują te same zasady. Czyli ktoś, kto chodzi na Mszę Świętą do lefebrystów czy posyła tam dzieci do sakramentu bierzmowania, ten obciąża swoje sumienie, bo łamie jedność Kościoła. A do tego podtrzymuje tych biednych, zagubionych ludzi na drodze odłączenia. Rola świeckich jest tu bardzo ważna, bo żaden to Kościół i wspólnota wiary, która nie ma wierzących świeckich. Jeśli ksiądz zostaje w błędzie sam, to jest nadzieja, że obudzi się w nim jakaś refleksja. Ale jeśli znajdzie wyznawców i zwolenników, to sprawa się komplikuje. Dlatego potrzeba lepszej formacji religijnej świeckich. Księdzu, który się sprzeniewierzył, nie należy okazywać niechęci, nienawiści czy agresji. Trzeba jednak wyraźnie mu powiedzieć, że sumienie nie pozwala mi uczestniczyć w jego praktykach.

Otwarcie Kościoła na tradycję potrydencką, czyli tę sprzed Soboru Watykańskiego II, nie jest sprawą dopiero ostatnich lat. Od dawna istnieje przecież możliwość odprawiania Mszy Świętej „trydenckiej” przez księży, którzy nie byli w stanie przyjąć nowej liturgii w języku polskim. Istnieje też Bractwo św. Piotra, które zachowuje stary ryt w liturgii, ale utrzymuje pełną jedność z Kościołem i przyjmuje całość jego nauczania. Natomiast sprowadzanie problemu z lefebrystami do samego tylko rytu liturgicznego jest albo jego spłyceniem, albo świadomym wprowadzaniem ludzi w błąd. U lefebrystów chodzi bowiem o nieprzyjęcie (w wielu kwestiach, choć nie we wszystkich), nauki Soboru Watykańskiego II. Oni w praktyce nie uznają ciągłości w tradycji i nauczania Kościoła. Weźmy choćby dialog międzyreligijny. Skąd się wzięła dzisiejsza otwartość na współczesnego człowieka? Nie wymyślił tego Paweł VI, bo już św. Paweł pisał, że niewierzący, który zachowuje prawo Boże „wpisane w jego członki” (por. Rz 2, 14n), będzie zbawiony. Zawsze i dla każdego jedynym pośrednikiem i zbawicielem jest Chrystus. Ale dojście do Chrystusa może się odbywać różnymi drogami.


Całość wywiadu do przeczytania tutaj

A tu odpowiedzi na te dziwaczne wypowiedzi.


W liście do zapytującego o tę sprawę wiernego z 6 października 1995 r. (Nr 123/95) abp Kamil Perl z Pontyfikalnej Komisji „Ecclesia Dei” stwierdził, że uczestnictwo w Mszach i sakramentach szafowanych w kaplicach Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X nie posiada formalnie charakteru popełnienia schizmy. W komunikacie Komisji „Ecclesia Dei” z 18 stycznia 2003 r., można przeczytać, że „W ścisłym sensie można wypełnić swój niedzielny obowiązek uczestnicząc we Mszy odprawianej przez kapłana Bractwa św. Piusa X (...) Nie jest grzechem uczestniczyć w takiej Mszy, o ile uczestniczący nie wyraża chęci zerwania łączności z Ojcem Świętem (...) Wydaje się, że skromna ofiara na tacy podczas takiej Mszy może być usprawiedliwiona”. Bardzo pouczająca historia spotkała bpa Józefa Ferrario z Honolulu na Hawajach, który 1. maja 1991 r. ekskomunikował kilku wiernych świeckich za uczestnictwo w liturgii sprawowanej przez kapłanów naszego Bractwa. „Ekskomunikowani” odwołali się do Stolicy Apostolskiej w wyniku czego nuncjusz apostolski w Waszyngtonie, na polecenie kard. Józefa Ratzingera, ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary, wydał 28. czerwca 1993 r. oświadczenie, w którym uznał decyzję bpa Ferrario za pozbawioną podstaw i ważności.

Kardynał Joseph Ratzinger przeczy temu co mówi abp. Józef Michalik.

Józef Michalik. - ''Od dawna istnieje przecież możliwość odprawiania Mszy Świętej „trydenckiej” przez księży"

Joseph Ratzinger Moje życie Wspomnienia z lat 1927-1977, Edycja św.Pawła, Częstochowa 1998.


"Drugim wielkim wydarzeniem z początkowych lat mojego pobytu w Ratyzbonie było opublikowanie mszału Pawła VI. Wiązało się to z prawie całkowitym zakazem uzywania dotychczasowego mszału, po sześciomiesiecznym okresie przejściowym"
"Byłem (...) zaniepokojony zakazem uzywania starego mszału, poniewaz nic takiego nie wydarzyło się nigdy w całej historii liturgii. Stworzono wrażenie, że tego typu zakaz jest całkowicie normalny" str130
"Jestem przekonany, że kryzys Koscioła, jaki obecnie przezywamy, zależy w dużej części od rozkładu liturgii.." str.133

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Niedziele Adwentu
IV Niedziela Adwentu


W pierwszych wiekach Kościoła w dzisiejszą niedzielę odprawiano Mszę kończącą Wigilię suchedniową. Gdy nabożeństwo sobotnie przełożono na rano, ułożono na niedzielę formularz mszalny, który powtarza myśli liturgii Suchych Dni.

Nadchodzi chwila wypełnienia się proroctw. Wkrótce Maryja powije oczekiwanego Zbawiciela. W antyfonie na ofiarowanie sławimy Ją i Jej Syna. W ewangelii czytamy wezwanie, aby gotować drogi Panu. Prorok, przepowiadający przyjście Odkupiciela, i św. Jan Chrzciciel, bezpośrednio poprzedzający Jego wystąpienie, głoszą odwieczną potrzebę pokuty. Abyśmy dobrze mogli wykorzystać łaski Bożego Narodzenia powinniśmy się do tego święta przygotować. Musimy prostować drogę Pańską do naszej duszy. Chrystus nadchodzi jako Zbawiciel, ale nadejdzie również jako Sędzia.

(Mszał Rzymski w opracowaniu benedyktynów tynieckich, Poznań 1963).

Lekcja z 1 listu Św Pawła Apostoła do Filipina 4:1-5

Bracia: Tak niechaj każdy nas uważa za sługi Chrystusa i włodarzy Bożych tajemnic. A od włodarzy żąda się tego, aby każdy z nich okazał się wiernym.

Wszakże co do mnie, najmniejsza to rzecz, czy będę przez was sądzony, czy przez sąd ludzki, nawet zresztą samego siebie nie sądzę. Do niczego się bowiem nie poczuwam, ale przez to nie jestem usprawiedliwony, gdyż sędzią moim jest Pan. Przeto nie sądźcie przed czasem, aż przyjdzie Pan, który ujawni to, co kryje się w ciemności, i objawi zamysły serc: a wtedy każdy znajdzie pochwałę u Pana.


Słowa Ewangelii według Św Jana 3:1-6

Roku piętnastego panowania Tyberiusza, gdy Piłat Poncjusz zarządzał Judeą i Herod był tetrarchą Galilei, a Filip, brat jego, tetrarchą Iturei i krainy Trachonickiej, gdy Lizaniasz był tetrachą Abileny, za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza stało się słowo Pańskie do Jana, Zachriaszowego syna, na pustyni. I przyszedł do całej krainy Jordanu, głosząc chrzest pokutny na odpuszczenie grzechów; jako napisano w księdze mów Izajasza proroka: «Głos wołającego na pustyni: gotujcie drogę Pańską, torujcie ścieżki Jego. Wszelka dolina będzie wypełniona i każda góra i wzniesienie zniżone będą. Krzywe drogi staną się proste, a ostre wygładzone będą i każdy człowiek ujrzy zbawienie Boże».
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
FSSPX

Fragment kazania J.E. bp. Bernarda Fellaya wygłoszonego 8 grudnia br., w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, w kościele seminaryjnym w Ecône.


Gdy oddajemy cześć Najświętszej Maryi Pannie i Jej cnotom, wychwalamy nie tylko Jej najwyższą doskonałość, lecz jednocześnie Jej zwycięstwo. Nie myślimy o tym wprost, ale Kościół nam to przypomina. Gdy się mówi „zwycięstwo”, to jednocześnie trzeba powiedzieć „walka”, „zmaganie”. Jeśli Bractwo chce zmierzać ku tej świętości, musi walczyć. Jego członkowie muszą walczyć. Z własnymi słabościami — to oczywiste — ale również przeciw światu. I to mniej więcej charakteryzuje całe nasze przedsięwzięcie.

Tutaj odkrywamy prawdziwą tajemnicę: epokę, w której żyjemy. To wielka tajemnica, że Pan Bóg zezwolił duchowi tego świata, aby usiłował wejść do wnętrza Kościoła. Trzeba walczyć nie tylko z wrogami zewnętrznymi, ale również z niekatolickim duchem, który dostał się do Kościoła. Wyraźnie widzimy, że wprowadzenie tego ducha wraz ze wszystkimi nowinkami dokonało się w czasie II Soboru Watykańskiego.

To jest niewysłowiona tragedia. To zło jest wielką tajemnicą. Paweł VI mówił o dymie Szatana. To tak, jakby diabeł postawił stopę w sanktuarium. Ta rzeczywistość napełnia nas lękiem. Jest to radykalnie sprzeczne z istotą Kościoła. W Credo śpiewamy, że jest on święty i rzeczywiście wierzymy, że jest święty. A tymczasem niektórzy hierarchowie — biskupi, kardynałowie, nawet papież — wywracają wszystko do góry nogami i zachęcają wiernych do tego, czego Kościół zawsze zabraniał pod powagą interdyktów, pod groźbą sankcji aż po ekskomunikę.

Oto dlaczego arcybiskup Lefebvre powiedział: „Nie mogę”. A wy sami — jeśli się tu znaleźliście, to z tego samego powodu: Nie, nie możecie, ponieważ to wszystko obraża Pana Boga.

To wielka tajemnica, ponieważ widzimy to wszystko i mówimy temu „nie”, a jednocześnie musimy wciąż głosić, iż Pan Bóg obiecał Kościołowi, że „bramy piekielne go nie przemogą”. Z jednej strony konieczne jest podkreślanie, że to jest Kościół Chrystusa, Kościół założony przez Boga, a z drugiej strony dostrzegamy wiele elementów, które nie są Kościołem, które przeczą Kościołowi, ale znajdują się w jego wnętrzu.

Zastanówmy się nad chyba najlepszym przykładem, który pomoże nam to zrozumieć: to jest jak choroba, która dostaje się do wnętrza ciała. Ta choroba jest jak ciało obce, ale to ciało obce jest już w środku. A jak komórki reagują, gdy znajdą się w pobliżu tych obcych ciał? Oczywiście próbują się bronić! A wówczas, o zgrozo, organy, które kontrolują organizm, mówią nam: „Nie musicie się bronić. Musicie wszystko przełknąć, wszystko zaakceptować”.

Od 40, a niebawem już 50 lat trwa taka sytuacja, z jaką mamy teraz do czynienia, a wciąż nie widać żadnej istotnej zmiany. Wszyscy słyszeli, że otrzymaliśmy propozycję z Rzymu, w której wyrażono gotowość uznania Bractwa. Problem polega na tym, że zawsze jest stawiany jakiś warunek. Bywa on formułowany na różne sposoby, ale w istocie jest zawsze taki sam: Bractwo musi zaakceptować sobór.

Obecny stan rzeczy można podsumować następująco: tak, możecie krytykować sobór, ale pod jednym warunkiem — musicie go najpierw uznać. My mówimy: tak, ale jak będzie go można krytykować po uznaniu? Wydaje mi się, że to jest uczciwe podsumowanie obecnej sytuacji.

Nie sprawi mi trudności objaśnienie wam odpowiedzi, jaką mamy zamiar udzielić. W propozycji Rzymu są coraz bardziej interesujące sformułowania, zbliżające się do tego, co sami mówimy. W tej chwili można by powiedzieć, że osiągnęliśmy punkt, w którym coraz wyraźniej widać problem, z jakim mamy do czynienia [podczas rozmów].

W propozycji, o której powszechnie się mówi, strona rzymska zobowiązała się do uznania tego, że te punkty nauczania soboru, które powodują trudności, mają być rozumiane jedynie w świetle nadal trwającej i obowiązującej Tradycji oraz Magisterium Kościoła.

To jest jedyny sposób, w jaki można rozumieć te wątpliwe punkty: w świetle Tradycji. Poszli nawet jeszcze dalej: każde twierdzenie, każda interpretacja tych problematycznych tekstów, która sprzeciwia się Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła, musi zostać odrzucona. My mówiliśmy to zawsze!

Jest tam jednak małe dopowiedzenie, które brzmi: „tak jak głosi nowy katechizm”. Ale przecież nowy katechizm opiera się na soborze! Innymi słowy: z samą zasadą można się zgodzić, jednak z jej praktycznym zastosowaniem — wręcz przeciwnie.

To pokazuje, jak trudne są te problemy, a tak naprawdę tylko jeden problem. Leży on w rozumieniu określonych słów, takich jak „Tradycja” i „Urząd Nauczycielski”. Oni rozumieją te terminy na sposób, powiedzmy, subiektywny. Można rozumieć słowo „Tradycja” w znaczeniu „przekazywanie”, „proces przekazywania”. To jest Tradycja. Zwyczajowe rozumienie słowa „Tradycja” odnosi się jednak do treści: co ma być przekazywane dalej? Co ma być przekazywane z pokolenia na pokolenie? Klasyczna definicja mówi: to, w co w każdym czasie, wszędzie i wszyscy wierzyli (Commonitorium św. Wincentego z Lerynu). To jest przedmiot przekazu.

Dziś przechodzi się jakby od przedmiotu do osoby, która przekazuje; dlatego mówi się o „żywej Tradycji”, ponieważ osoba, która ją przekazuje, jest żywa. Życie się zmienia, zmieniają się papieże i wszystko idzie naprzód. Kiedy to się zmienia, zmienia się też wszystko i dlatego zmienia się też Tradycja. Pozostaje ona jednak Tradycją, nawet tą samą Tradycją, która się jednak zmienia.

Kościół oczywiście rozważał także takie rozumienie, ale w sposób całkowicie drugorzędny. Kościół nie myśli tak, mówiąc o Tradycji. Tradycja to depozyt wiary, całokształt wiary, którą Pan Bóg powierzył Kościołowi, aby Kościół przekazywał ją z pokolenia na pokolenie dla zbawienia dusz. To jest ta treść, i dlatego Kościół mówi w definicji papieskiej nieomylności sformułowanej na I Soborze Watykańskim, że Duch Święty, który został obiecany św. Piotrowi i jego następcom, papieżom, nie został obiecany w taki sposób, aby oni na podstawie jakiegoś nowego objawienia mogli nauczać czegoś nowego. Duch Święty został dany, aby dzięki Jego pomocy św. Piotr i papieże strzegli dokładnie tego, strzegli święcie i wiernie tego, co jest niezmienne: objawionej wiary.

Taka jest sytuacja. Próbujemy rozmawiać, ponieważ ze strony Rzymu uczyniono w naszym kierunku gest, który musimy docenić. Gest zaskakujący, gdyż po dyskusjach stwierdzamy, że nie ma między nami zgody. Kiedy dwie strony się spotykają, dyskutują i stwierdzają, że nie ma między nimi zgody, cóż można zrobić? Rzym mówi: „Dobrze, ale mimo wszystko zaakceptujcie to”.

Odpowiadamy: nie możemy. Nie możemy tego zrobić. Dodajemy również: „Czy możecie popatrzeć na to w inny sposób? Czy nie możecie spróbować zrozumieć, iż to nie Bractwo stanowi problem, ale że problem tkwi we [współczesnym] Kościele? Problemem tym nie jest jednak Bractwo. My jesteśmy tylko z tego powodu «problemem», że mówimy, iż problem istnieje. Zatroszczcie się o prawdziwy problem. Jesteśmy gotowi, chcielibyśmy tylko jednego, mianowicie podejścia do rzeczywistego problemu”.

Musicie zrozumieć, że — patrząc po ludzku — nie ma wielkiej nadziei na to, że oni są gotowi do takiej zmiany nastawienia. Być może pomogą w tym niekorzystne okoliczności, fakty, zapaść, która jest coraz wyraźniej widoczna, jałowość… brak powołań. To jest bardzo, bardzo przerażające.

Właśnie niedawno widziałem statystyki zgromadzenia Sióstr Opatrzności Bożej, tych sióstr, które niegdyś były wszędzie we Francji. Obecnie w całym kraju są tylko trzy siostry zakonne w wieku 30–40 lat, trzy w wieku 40–50 lat, większość (około 200) ma 70–80 oraz 80–90 lat, a kilka — powyżej 100 lat. Te ostatnie są liczniejsze niż siostry w grupach wiekowych 20–30, 30–40 i 40–50 lat, a jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie siostry w wieku 20–50 lat, są tylko o jedną liczniejsze niż siostry w wieku powyżej 100 lat — jest ich dziewięć, a może osiem. To są te siostry, które można było dotąd wszędzie spotkać! W całym kraju pełniły posługę czynnej miłości bliźniego. Tego już nie ma! Jest to tylko jeden z tysiąca przykładów, pomijając sytuację wśród kapłanów i wszędzie, gdzie się tylko spojrzy. Kościół umiera. Ginie. Mimo wszystko to powinno skłonić ich do refleksji.

Można mieć nadzieję, można myśleć, że tu czy tam coś drgnęło. Ale ma się wrażenie, że to nie wystarczy. Tak, na pewno: potrzeba jeszcze łaski, potrzeba modlitwy, modlitwy i jeszcze raz modlitwy, żeby kochający Bóg dopomógł Kościołowi, żeby Matka Najświętsza coś uczyniła. Ona obiecała, że jej Niepokalane Serce zatriumfuje, aby wyprowadzić Kościół z tej strasznej zapaści.

I dla nas, którzy bierzemy udział w tej walce dla Kościoła, jest niezwykłą łaską być dziś członkami tego Bractwa. Chcemy dziś prosić Matkę Bożą, abyśmy — jeśli mogę tak powiedzieć — mogli być godnymi członkami tego Bractwa. Chcemy żyć wiernie według jego statutów, przestrzegać całym sercem i z wielką miłością reguł seminarium, czego się od was wymaga.

Prośmy o to Matkę Bożą, abyśmy każdego dnia na nowo pełnili wolę Bożą, uświęcali się i w ten sposób zdobywali dla Boga dusze — dusze, które nam powierzono. Dla większej chwały Bożej, dla chwały Matki Bożej i Kościoła, ku zbawieniu dusz. Amen (źródła: DICI, piusbruderschaft.de, 15 grudnia 2011).

Wiadomości Tradycji katolickiej
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
John Vennari - „Duch Asyżu”: na drodze do fałszywego pokoju


 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Środa Suchych Dni Zimowych


Każda z czterech pór roku rozpoczyna się okresem pokutnym, zwanym po łacinie dla tejże przyczyny - Quatuor tempora – cz. suche dni. Zwyczaj ten sięga już pierwszych wieków Kościoła, od końca ale formę dzisiejszą przybrał dopiero za papieża Grzegorza VII w XI wieku. Suche dni składają się z trzech dni postu: Środy, Piątku i Soboty, z których sobota jest najważniejszym. Celem ich jest poświęcenie Bogu poszczególnych okresów uprawy ziemi i przygotowaniem do święceni duchownych przez pokutę i modlitwę całego Kościoła.

Dzisiejszą Mszę nazwano Missa aurea. Z niej to początek wzięły t. zw. Roraty. Postać Maryji jest tu myślą przewodnią. Do niej słowo Boże przyszło jak rosa z niebios. Na Nią wskazywał Izajasz, jako na znak Zbawienia: << Oto Dziewica porodzi... >> Fiat Maryji niech nam będzie niech nam będzie przykładem w spełnianiu naszego powołania.
Prostota i posłuszeństwo, oto cechy chrześcijanina, który oczekuje na przyjście Chrystusa Pana.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Święci i Święte Boże
13 grudnia

Żywot świętej Łucji,
panny i Męczenniczki

(Żyła około roku Pańskiego 304)



Imię tej dziewicy wymienione jest w Kanonie Mszy świętej obok św. Agaty, Agnieszki i Cecylii, a Kościół obchodzi jej pamięć krótko przed Bożym Narodzeniem, przypominając wiernym, że do żłóbka Dzieciątka Jezus powinni przystępować nie tylko z wiarą, ale także z czystym sercem, bez którego nikomu do Boga zbliżyć się nie wolno. Łucja jest jedną z trzech gwiazd chrześcijańskiej Sycylii. Miasto Syrakuzy czci ją podobnie jak miasto Katania Agatę, a Palermo Rozalię.

Była ona jedynaczką bogatej, chrześcijańskiej wdowy Eutychii z Syrakuz i otrzymała od niej staranne wychowanie. Wzrastała w bojaźni Bożej i powzięła taką odrazę do życia światowego, że w tajemnicy przed matką ślubowała panieństwo, a nadto wyrzekła się wszelkich, nawet dozwolonych przyjemności życia. Gdy dorosła, zaczął się starać o jej rękę pewien znakomity rodem i zdolnościami młodzieniec pogański. Matka Łucji chętnie go widziała, toteż Łucja nie śmiała mu okazać niechęci, a tylko starannie unikała wszelkiego zbliżenia, zdając całą sprawę na wolę Bożą.

Tymczasem Eutychia ciężko zachorowała, a lekarze daremnie przez cztery lata starali się ją uleczyć. Gdy pewnego razu kapłan w kościele przeczytał Ewangelię o uleczeniu chorej na biegunkę niewiasty, pełna ufności Łucja tak się odezwała: "Kochana matko, bądź dobrej myśli; jeśli szata Pana Jezusa zdoła uleczyć chorych, jakże by nie mieli tego uczynić Święci, którzy krew i życie swe dla Niego oddali, i których Chrystus miłuje jako swych przyjaciół i braci? Podejmijmy zatem pielgrzymkę do grobu św. Agaty w Katanii, gdzie już tylu cierpiących doznało pociechy na ciele i duszy, a ja ufam, że Pan Bóg przywróci ci zdrowie".

Obie niewiasty wybrały się zaraz w drogę i długo klęczały przy grobie Świętej, aż wreszcie Łucja usnęła. We śnie ujrzała św. Agatę otoczoną aniołami, przemawiającą do niej tymi słowy: "Siostro Łucjo, czemuż domagasz się ode mnie tego, co sama wyświadczyć możesz swej matce? Wiara twoja pomogła ci, ponieważ Eutychia już odzyskała zdrowie. Przez ciebie zasłyną Syrakuzy, gdyż dziewictwo jest miłym Chrystusowi mieszkaniem". Przebudziwszy się, Łucja rzekła z radością: "Matko, matko, wyleczona jesteś z niemocy! Błagam cię teraz, abyś mi więcej nie wspominała o ziemskim narzeczonym, a posag, którym chciałaś mnie opatrzyć, daj mi teraz dla mego niebieskiego Oblubieńca!" Matka odrzekła: "Spadek po ojcu gotowam natychmiast złożyć w twoje ręce. Czyń z nim, co ci się podoba, ale swój majątek zatrzymam i będę nim zarządzać dotąd, dopóki mi Bóg żyć pozwoli. Po mojej śmierci będzie on twoją własnością". "Ależ, matko! - odparła Łucja - gdy się Bogu daje tylko to, czego w chwili zgonu z sobą zabrać nie można, natenczas ofiara taka nie jest Mu tak miła, jak oddanie tego, czego jeszcze za życia użyć można. Daj przeto, póki żyjesz, Chrystusowi choć w części to, co posiadasz i zacznij już teraz dzielić się z Nim spadkiem, który mnie przeznaczasz".

Eutychia pozwoliła w końcu Łucji zachować panieństwo i dawać hojne jałmużny. Dziewica chętnie skorzystała z tego polecenia i sprzedawała grunty, kosztowne naczynia, złote naramienniki i naszyjniki, a uzyskane ze sprzedaży pieniądze rozdzielała między ubogich i biedne wdowy. Po jakimś czasie młodzieniec, który się starał o jej rękę, oburzony tym rzekomym marnotrawstwem, oskarżył ją przed namiestnikiem Paschazjuszem o wyznawanie wiary chrześcijańskiej. Paschazjusz natychmiast wezwał Łucję i kazał jej złożyć ofiarę bogom rzymskim. Przy tej sposobności wywiązała się pomiędzy nimi następująca rozmowa:

Łucja: "Wspieranie wdów i sierot, zostających w niedoli, jak to robiłam przez trzy lata, jest ofiarą miłą Bogu. Teraz już nie mam nic do rozdania, sama więc siebie ofiaruję, prosząc Boga, aby raczył przyjąć mą ofiarę".

Paschazjusz: "Mów takie brednie chrześcijanom, nie mnie. Straciłaś swój majątek z rozpustnikami!"

Łucja, z powagą i godnością: "Majątku dobrze użyłam, a od pokalania duszy i ciała Bóg dobrotliwy ustrzec mnie raczy".

Paschazjusz: "Zamilkniesz, gdy cię każę ochłostać!"

Łucja: "Powiedziałam tylko to, czym mnie natchnął Duch święty".

Paschazjusz: "A zatem Duch św. mówi przez ciebie?"

Łucja: "Tak jest. Ludzie czyści i niepokalani są przybytkami Boga i mają w sobie Ducha świętego".

Paschazjusz: "Każę cię zawieść do domu nierządnic, tam cię odstąpi Duch święty".

Łucja: "Ciało nie skala się, jeśli duch się na to nie zgodzi. Każdy gwałt zadany mi wbrew woli podwoi zasługę mego dziewictwa".

Paschazjusz kazał wykonać swoją pogróżkę, ale gdy Łucję chciano wywlec z izby sądowej, żadna siła nie mogła jej ruszyć z miejsca. Widzowie zaczęli się śmiać z bezradności Paschazjusza, a ten, pałając gniewem, kazał panienkę obłożyć słomą i drzewem, zlać to wszystko olejem, żywicą i smołą, a następnie podpalić. Płomienie nie tknęły Łucji, a ona donośnym głosem zawołała: "Prosiłam Pana Jezusa, aby mi ten ogień nie szkodził, wiernym odjął obawę cierpień, a niewiernych powstrzymał od naigrawania i obelg". Nareszcie znaleźli się niegodziwcy, którzy przebili mieczem świętą Męczennicę. Stało się to dnia 13 grudnia roku 304.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Święci i Święte Boże
3 grudnia

Żywot świętego
Franciszka Ksawerego, jezuity

(żył około roku Pańskiego 1552)


Na akademii paryskiej zasłynął około roku 1533 jako profesor filozofii młody szlachcic Franciszek, rodem ze zamku Ksawier pod Pampeluną w Hiszpanii. Równocześnie z nim chodził do akademii szlachcic hiszpański Ignacy, którego serce dążyło do wyższego celu. Młody Ignacy odgadł w uczonym Franciszku Ksawerym narzędzie wybrane i nie szczędził starań i zabiegów, aby go pozyskać dla Chrystusa. Nie przestawał przypominać mu pamiętnych słów Zbawiciela: "Co pomoże człowiekowi, choćby cały świat zyskał, a szkodę by poniósł na duszy?" W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ślubował Franciszek wraz z Ignacym i pięciu innymi poświęcić życie nawracaniu niewiernych i zbawieniu duszy, a ustąpiwszy z katedry profesorskiej, zajął się nauką teologii.

Gdy w jakiś czas potem król portugalski Jan III zwrócił się do Ignacego z prośbą o kilku zakonników, którzy by mieli chęć udać się na misje do Indii Wschodnich, Ignacy wyznaczył na ten cel Franciszka Ksawerego i jeszcze drugiego kapłana.

Otrzymawszy błogosławieństwo papieża Pawła III odbył Franciszek pielgrzymkę do obrazu Matki Boskiej w Lorecie, do której miał osobliwsze nabożeństwo, a potem wybrał się przez Alpy do Lizbony. W podróży przechodził około rodzinnego zamku, w którym żyła jeszcze ukochana matka, ale z tęsknoty oglądania jej uczynił ofiarę Bogu i kazał ją tylko przez drugich pożegnać tymi słowy: "Spodziewam się wkrótce i na wieki oglądać cię w Niebie". W stolicy Portugalii mieszkał przed wybraniem się w drogę nie w pałacu królewskim, lecz w szpitalu, poświęcając cały czas pielęgnowaniu chorych. Podróż do Indii trwała trzynaście miesięcy. Po wylądowaniu w Goa poprosił o ciasną komórkę w szpitalu i torował sobie drogę do serc pogan w ten sposób, że nasamprzód starał się usunąć zgorszenia między tamtejszymi chrześcijanami. Rano pierwszym jego zajęciem było krzepienie ciała i duszy więźniów i chorych. Potem przechodził wszystkie place i ulice miasta z dzwonkiem w ręku i zapraszał dzieci i doroślejszych do kościoła na nauki katechizmowe. Za pośrednictwem dzieci zjednywał sobie zaufanie i wdzięczność rodziców. Wielka była ilość grzeszników, którzy wskutek jego zabiegów szczerze się nawrócili, i pogan, którzy prosili o chrzest święty. Założył także seminarium w celu wychowywania i kształcenia młodych współpracowników. Później udał się do szczepu Parawasów, którzy już dawniej byli przyjęli chrzest, ale dla braku nauki i kapłanów popadli znowu w pogaństwo. Po przybyciu zdziałał wiele cudów przy chorych i zmarłych, co na krajowcach uczyniło niesłychane wrażenie. Uprzejmością i gorliwością w nauczaniu pozyskał sobie wszystkich, a ziarno przez niego rzucone wydało tysiąckrotny plon. Aby ten plon nie zniszczał, budował Franciszek kościoły, uregulował nabożeństwo, a najzdatniejszych nowonawróconych mianował nauczycielami. Następnie udał się do Trawankoru, gdzie za widoczną przyczyną niewyczerpanej łaski Bożej zaraz w pierwszym miesiącu ochrzcił dziesięć tysięcy pogan i w krótkim czasie poświęcił 45 kościołów. Sława św. cudotwórcy rozeszła się po całych Indiach. Zewsząd go zapraszano, wszędzie z radością witano. Błogie skutki działalności spowodowały go do napisania prośby do świętego Ignacego, aby mu przysłał jeszcze więcej misjonarzy.

Gdy na wyspie Terrate założył liczną parafię, doszła go wiadomość, że mieszkańcy Mory, nienawidzący Portugalczyków, zamordowali przyjaciela jego Simona, który ich nawrócił do chrześcijaństwa, i popadli znowu w bałwochwalstwo. Franciszek bez namysłu wybrał się do nich w drogę. Odradzano mu tę podróż, gdyż klimat tych stron był niezdrowy, mieszkańcy byli osławieni jako rozbójnicy, a skwary tamtejsze były dla cudzoziemców nieznośne. Na te przestrogi tak odpowiedział: "Gdyby to były kopalnie złota, srebra i drogich kamieni, gdyby tam można liczyć na obfity połów pereł, każdy by tam poszedł, nie pytając o niebezpieczeństwa. Czyż by kupiec miał okazywać więcej odwagi w nadziei obfitego zysku i zbogacenia, aniżeli misjonarz chrześcijański, któremu wiadomo, że może tam pozyskać dla Nieba dusze nieśmiertelne? Choćby mi się udało ocalić tylko jedną duszę, nie powinienem się ulęknąć nawet największego niebezpieczeństwa".

Pojechał więc, zdobył dla Chrystusa dwa największe miasta i zbawiennie wpłynął na poprawę obyczajów ich mieszkańców. Potem udał się do miasta Goa, powitał przybyłych z Europy misjonarzy i każdemu z nich wyznaczył teren działania.

Zamiast wypocząć po mozolnej pracy, wsiadł na statek pogańskiego rozbójnika morskiego i puścił się do Japonii, leżącej na wschodnim krańcu Azji. Wylądował na brzegu wyspy bez broni, bez funduszów, bez znajomości języka krajowego, bez pomocy obcej, polegając jedynie na Bogu i nadziei, że Wszechmocny udzieli mu daru porozumienia się z rozmaitymi szczepami osiadłymi na wyspach, tworzących cesarstwo japońskie. Głoszenie Ewangelii było tu niesłychanie trudne, a nawet niebezpieczne, gdyż kapłani we wszystkim stawiali mu nieprzezwyciężone przeszkody, mimo to jednak zdołał w ciągu półtrzecia roku zasiać tyle ziarna Boskiego, że posiew ten w chwili jego odjazdu bujnie się rozkrzewił, bo po trzydziestu latach było w Japonii już około czterysta tysięcy chrześcijan.
Ksawery przyszedł do przekonania, że nawrócenie Japonii pójdzie szybszym krokiem, jeśli przedtem przyjmą wiarę Chrystusową Chińczycy, którzy mieli u Japończyków wielkie znaczenie, pospieszył przeto do Goa, ażeby się przysposobić na tę ważną misję. Sprzysięgli się przeciw niemu ludzie i żywioły, aby zniweczyć jego usiłowania, ale mimo to dotarł aż do wyspy Sancian, skąd miał już niedaleko do Chin, celu swej tęsknoty. Wtem zapadł na ciężką febrę; leżąc w nędznej, słomianej chacie, pozbawiony pomocy, z cierpliwością znosił boleści przedśmiertne i skonał z obliczem niebieską radością rozjaśnionym dnia 2 grudnia 1552, licząc lat czterdzieści sześć. Święte jego zwłoki spuszczono do grobu w kościele jezuitów w Goa. Paweł V ogłosił go w roku 1619 Błogosławionym, a Grzegorz XV zaliczył w roku 1622 w poczet Świętych Pańskich; święte "Stowarzyszenie rozszerzania wiary" czci w nim swego patrona.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Benedykt XVI ,Kard. Joseph Ratzinger
Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP - Rzym


 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Niedziele Adwentu
III Niedziela Adwentu


Od trzeciej niedzieli Adwentu myśl nasza zwraca się głównie ku bliskiej pamiątce pierwszego przyjścia Chrystusa, ku Bożemu Narodzeniu. W tygodniu wspominamy dwie tajemnice radosne, które poprzedziły Boże Narodzenie. Hasłem «Pan jest blisko» rozpoczyna się od tej niedzieli codzienna modlitwa Kościoła. Ta sama prawda nadaje ton radości dzisiejszej Mszy świętej. Jak lud izraelski został wyzwolony z niewoli babilońskiej, tak my zostaniemy uwolnieni z naszych ciemności. Św. Jan Chrzciciel zapewnia, że Chrystus już stanął wpośród nas. Obecny w Eucharystii, sam przysposabia dusze na wielkie łaski nadchodzących świąt.

(Mszał Rzymski w opracowaniu benedyktynów tynieckich, Poznań 1963).



Z listu św. Pawła Apostoła do Filipian (Flp 4, 4-7)


Bracia: Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.

Z Ewangelii wg św. Jana (J 1, 19-28)


Onego czasu: Żydzi wysłali do Jana z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem». Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie!» Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?» Odpowiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz».

A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?» Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała».


Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.


 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Święci i Święte Boże
8 grudnia

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia
Najświętszej Maryi Panny

(Święto to ustanowione zostało około roku Pańskiego 1000)


Tu podaj tekst alternatywny






LEKCJA (z Księgi Przypowieści, rozdz. 8, wiersz 22-35)

Pan mię posiadł na początku dróg swoich, pierwej niźli co uczynił z początku. Od wieku jestem ustanowiona i ze starodawna, pierwej niźli się ziemia stała. Jeszcze nie było przepaści, a jam już poczęta była; ani jeszcze źródła wód były wytrysnęły, ani jeszcze góry ciężką wielkością były stanęły, przed pagórkami jam się rodziła; jeszcze był ziemi nie uczynił, ani rzek, ani zawias okręgu ziemi. Gdy gotował Niebiosa, tamem ja była; gdy według pewnego prawa kołem otaczał przepaści, gdy Niebiosa utwierdzał w górze i ważył źródła wód, gdy zakładał morzu granice jego, a ustawę dawał wodom, aby nie przestępowały granic swoich: kiedy zawieszał fundamenty ziemi. Z Nim byłam, wszystko urządzając, i rozkoszowałam się na każdy dzień, igrając przed Nim w każdy czas, igrając na okręgu ziemi, a rozkoszą moją być z synami człowieczymi. Teraz tedy, synowie, słuchajcie Mnie: błogosławieni, którzy strzegą dróg Moich! Słuchajcie napomnienia, a bądźcie mądrymi, a nie odrzucajcie go. Błogosławiony człowiek, który Mnie słucha i który czuwa u drzwi Moich na każdy dzień, i pilnuje u podwojów drzwi Moich. Kto Mnie znajdzie, znajdzie żywot i wyczerpnie zbawienie od Pana.

EWANGELIA (Łuk. rozdz. 1, wiersz 26-28)

Onego czasu posłany jest anioł Gabriel od Boga do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do Panny poślubionej, mężowi, któremu imię było Józef, z domu Dawidowego, a imię Panny Maryja. I wszedłszy anioł do Niej, rzekł: Bądź pozdrowiona łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiony człowiek, który Mnie słucha i który

* * *

Kościół katolicki umieścił uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w pierwszych dniach nowego roku kościelnego i Adwentu. Tajemnicą, którą Kościół święty o tej porze tak mocno się zajmuje, jest spodziewane przybycie Mesjasza i ziszczenie proroctwa : "Otóż Dziewica pocznie i narodzi Syna, a imię Jego będzie Emanuel!" Przybycie Jezusa Chrystusa na ziemię jest trojakie i w trojaki też sposób się dzieje, jako też w trzech rozmaitych porach. Mówi o tym święty Bernard następującym sposobem: "W porze pierwszego przybycia przychodzi Pan Jezus cieleśnie i jako istota słaba, w drugiej duchowo i z potęgą, w trzeciej zaś pojawia się w całej chwale i majestacie swoim". Zapowiedziany i oczekiwany Zbawiciel i wiekuisty Sędzia zostaje w ścisłym połączeniu z dziewiczą swą Matką, a co Bóg złączył, tego Kościół święty nie rozłączy. Z tego też powodu rozpoczyna tenże Kościół pierwszy tydzień Adwentu, stanowiącego przygotowanie do wielkiej uroczystości Narodzenia Chrystusa Pana, świętem Niepokalanego Poczęcia. Święto o którym mowa, jest jakoby jutrzenką i zapowiedzią pojawienia się wspaniałej tarczy słonecznej, która wspaniałym blaskiem oświeci drzemiące w ciemnej pomroce doliny. Szczęśliwa Matka-Dziewica obiecanego Mesjasza, której przyjście na świat musiało wyprzedzić Narodzenie Zbawiciela, sama w dniu dzisiejszym poczęta została. W poczęciu tym otrzymała stęskniona za Zbawicielem ludzkość najpewniejszą rękojmię, że przybycie Chrystusa Pana nie będzie czczym i złudnym marzeniem.

Dwoje uczciwych i prawych Izraelitów Joachim i Anna, potomków królewskiego rodu Dawida, smuciło się, że Pan Bóg nie obdarzył ich potomstwem. Wszakże Najwyższy ulitował się nad ich nędzą, wysłuchał ich gorących modłów i obdarzył dziecięciem, owym białym, łagodnym gołąbkiem, zesłanym na ziemię jako zwiastun pokoju. Niepokalane Poczęcie Maryi jest zapowiedzią przyjścia na świat Chrystusa. Święta Anna nie tylko poczęła Najświętszą Maryję Pannę, ale poczęła Ją bez zmazy grzechu pierworodnego. Wiara ta była już dość wcześnie rozpowszechniona pomiędzy czcicielami Maryi, którym nie mogło się pomieścić w głowie, iżby istota wybrana przez Boga w celu zmiażdżenia głowy węża miała kiedykolwiek choćby na chwilę pozostawać w mocy szatana. Przekonanie to podzielali najuczeńsi i najpobożniejsi mężowie pierwszych wieków chrześcijaństwa. Doktorowie i Ojcowie Kościoła nazywają Ją "Niepokalaną, bez zmazy poczętą, nietkniętą, niewinną, czystą, przybytkiem niewinności, podstawą świętości wyższą nad wszelką pochwałę i nad wszelki podziw". Mówią o Niej, że jest świętszą od Świętych, od patriarchów, proroków, apostołów, świetniejszą od aniołów, czystszą od cherubinów i serafinów i chwalebniejszą od wszystkiego stworzenia. Nazywają Ją uosobieniem czystości, świętości i piękności; twierdzą nawet, iż niewinności Jej nie podobna rozumem pojąć, ani słowami odpowiednio określić.

Nie dziw przeto, że ogromna większość wiernych nigdy o tym nie powątpiewała, iż Matka Boska istotnie bez grzechu poczęta została; nie dziw także, iż ludzkość pamiątkę tego poczęcia od dawna wielce uroczyście obchodziła. Ale z czasem pojawili się tacy, którzy ten artykuł wiary odrzucali, twierdząc, jakoby Maryja dopiero po poczęciu w żywocie matki pobłogosławiona została, tak jak święty Jan Chrzciciel. Zaledwie się te wątpliwości pojawiły, powstali wszędzie pobożni mężowie, którzy usilnie bronili prawdziwości Niepokalanego Poczęcia. Profesorowie na wszechnicach składali przed wprowadzeniem na urząd przysięgę, że w swych wykładach będą uważać ten artykuł wiary za niewzruszoną prawdę, a zakony Franciszkanów, Jezuitów i Redemptorystów w swych kazaniach zawsze i wszędzie dowodziły, iż Maryja zawsze wolna była nie tylko od pierworodnego, ale i wszelkiego innego grzechu i że bez zmazy poczęta została. Wiara w ten święty przywilej Najświętszej Panny coraz większe ogarniała koła i stała się z biegiem czasu powszechną, chociaż najwyższa powaga Kościoła, papież i sobory uroczyście jej nie ogłosiły i do wierzenia nie podały.

Kościół wschodni, który był pierwszym spadkobiercą świątobliwych i pobożnych tradycji, obchodził już w wieku szóstym święto Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. W Kościele zachodnim najpierw zaliczyła je do świąt Hiszpania w wieku ósmym, w dziewiątym państwo neapolitańskie, a w jedenastym Anglia. Nadto św. Anzelm bardzo gorliwie się starał o rozpowszechnienie tego święta, a sobór powszechny zaprowadził je w Niemczech w roku 1049.

Wreszcie począł się cały świat katolicko-chrześcijański domagać od Stolicy świętej, ażeby powszechne mniemanie o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny podniosła do godności artykułu wiary, obowiązującego wszystkich wiernych pod karą utraty zbawienia. W roku 1849 ogłosił przeto papież Pius IX pod datą 2 lutego encyklikę, w której wyraźnie wypowiada co następuje: "Dziwiono się powszechnie, czemu Kościół święty i Stolica Apostolska nie przyznała dotychczas Najświętszej Dziewicy tego zaszczytu przez uroczyste ogłoszenie dogmatu, którego się wszyscy. pobożni wierni tak usilnie i tęsknie domagają".

Następnie zapytał Ojciec św. wszystkich biskupów całego katolickiego świata o ich zdanie w tej mierze. Gdy zaś biskupi ze wszystkich pięciu części świata stwierdzili zgodnie swą wiarę w Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny i wyrazili życzenie, aby papież jako najwyższy Ojciec i Nauczyciel chrześcijaństwa tę wiarę jako naukę i dogmat kościelny uroczyście ogłosił, wtedy dnia 8 grudnia roku 1854 powstał czcigodny następca Piotra świętego, otoczony pięćdziesięciu trzema kardynałami, czterdziestu trzema arcybiskupami, stu biskupami i niezliczoną ilością wiernych i wśród głośnych okrzyków radości obwieścił katolickiemu światu dogmat: "Że nauka twierdząca, iż Najświętsza Dziewica Maryja w pierwszej chwili poczęcia swego wskutek szczególnego daru i łaski wszechmocnego Boga i ze względu na zasługi Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego, była zachowana i wolna od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest objawiona przez Boga i winna stanowić dla wszystkich wiernych silny i niewzruszony artykuł wiary".

Powtarzamy tu raz jeszcze, że papież tym uroczystym obwieszczeniem nie ustanowił nowego artykułu wiary, lecz prastarą i odwieczną naukę jako objawienie pochodzące od Boga uroczyście ogłosił.

Przy tej sposobności oddał jak najpiękniejszy hołd Przeczystej Dziewicy zakon św. Franciszka z Asyżu, który przez lat czterysta podejmował tak wielkie zachody, aby wyjednać dla Królowej Niebios ten wspaniały triumf. Oto kiedy Ojciec święty Pius IX świetnym diademem ukoronował obraz Niepokalanej w bazylice św. Piotra, zbliżyli się dwaj reprezentanci serafickiego patriarchy. Jeden z nich, generał Bernardynów, podał mu gałązkę lilii ze srebra; drugi, generał franciszkański, takąż gałązkę róż rozkwitłych. Lilie i róże są bowiem kwiatami Matki-Dziewicy, obrazem Jej czystości i miłości; srebro przypomina łagodny połysk księżyca, który bierze swe światło od słońca.

Za czasów panowania Ojca świętego Leona XIII wyniesiona została uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny do godności święta uroczystego z wigilią.
W dniu 8 grudnia roku Pańskiego 1904 minęło pięćdziesiąt lat od chwili, w której papież Pius IX ogłosił jako artykuł wiary katolickiej tę prawdę, iż Przeczysta Matka Boża została poczęta w łasce uświęcającej, czyli że nigdy nie podlegała zmazie grzechu pierworodnego. Cały świat katolicki obchodził uroczyście w tym czasie nadzwyczajny jubileusz, który Ojciec święty Pius X licznymi nadał odpustami.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Matka Boża
8 GRUDNIA
od godziny 12.00 do godziny 13.00 Godzina Łaski dla całego świata


Matka Boża, objawiając się pielęgniarce Pierinie Gilli. we Włoszech, w Montichiari,
w święto Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia 1947 r. powiedziała:

"Życzę sobie, aby mnie czczono jako Maryję Róże Mistyczną, Matkę Kościoła".

"Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia, w południe miała miejsce Godzina Łaski dla całego świata".

"Dzięki modlitwie zanoszonej w tej godzinie ześlę niezliczone łaski dla duszy i ciała. Będą liczne nawrócenia".

"Pan Mój, Boski Syn Jezus okaże wielkie miłosierdzie jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za swych grzesznych braci".

"Ci, którzy nie mogą przyjść do Kościoła, niech modlą się w domu".

"Jest moim życzeniem, aby ta Godzina Łaski była praktykowana na całym świecie".

"Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski".



Objawienia Matki Bożej
w Montichiari i Fontanella



JAK ODPRAWIĆ GODZINĘ ŁASKI?


Niepokalane i Najświętsze Serce To szczególna godzina i dobrze będzie, jeśli zdołasz wykorzystać ją całą. Im więcej czasu spędzisz z Maryją, tym więcej łask spłynie na ciebie i tych, których nosisz w sercu. Dlatego postaraj się oddać Niepokalanej całą świętą godzinę. Jeżeli to niemożliwe, przybliż się do Jej Niepokalanego Serca na tyle czasu, na ile cię stać. Każda chwila, którą spędzisz przytulony do obietnicy Matki Bożej, okaże się bezcenna!

Zacznij od przypomnienia sobie obietnic Matki Najświętszej.

"W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego".
Skup się na modlitwie i zapytaj siebie:
"Co obiecuje mi Matka Najświętsza?".
Ona zapewnia, że Godzina Łaski "zaowocuje wieloma nawróceniami".

Proś o łaskę nawrócenia dla tych, którzy jej najbardziej potrzebują.
"Serca zatwardziałe i zimne jak ten marmur zostaną dotknięte Bożą łaską i staną się wiernymi czcicielami naszego Pana, i będą Go szczerze miłować (...)".

Proś o tę łaskę dla siebie i najbliższych.
"Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych".
Nie bój się prosić o łaski - nawet największe!
"Nasz Pan, mój Boski Syn, Jezus, ześle swe przeobfite Miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci (...)".

Proś o łaskę nawrócenia dla grzeszników.
"Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę".

A teraz podziękuj za tę łaskę, którą ci dziś Matka Najświętsza gwarantuje!
W tym momencie możesz zacząć rozmawiać z Maryją modlitwami, które są najbliższe twemu sercu. Odmów Różaniec, przeplatając go aktami miłości (Boże, choć Cię nie pojmuję...) i żalu za grzechy (Ach, żałuję za me złości...). Wyznaj swą wiarę w Boga (Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego), wychwalaj Jego dobroć (Chwała na wysokości Bogu), oddaj się Maryi pod opiekę (Cały jestem Twój, o Maryjo).
To słowa szczególnie miłe Maryi. One otworzą dla ciebie Jej Serce, ciebie zaś niech otworzą na Jej dary.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

Strona 3 z 64 < 1 2 3 4 5 6 > >>
dnd, d&d dungeons and dragons
 
BREVIARIUM ROMANUM
Breviarium Romanum
Officium Parvum Beatae Mariae Virginis
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Małe Oficjum o NAJŚWIĘTSZEJ MARII PANNIE
JUTRZNIA -NOKTURN na niedziele, poniedziałki i czwartki:
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Bractwo kapłańskie Św. Piusa X
FSSPX
Intencje róż różańcowych
Zniesiona ekskomunika
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Msza Wszech Czasów
Aspersja
MINISTRANTURA
Msza Święta w klasycznym rycie rzymskim
Msza Trydencka Video
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Msza trydencka w Warszawie
Bractwo kapłańskie Św. Piusa X
Parafia Św. Klemensa
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Msza Trydencka w Diecezji Płockiej
Parafia Św. Józefa w Ciechanowie
Płock-Stanisławówka
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Katolicki punkt widzenia
sposób przyjmowania Komunii
Przyjmowanie Ciała Pana naszego Jezusa Chrystusa
Abp Jan Paweł Lenga - o komunii
Siedem kłamstw o Komunii na rękę
Ratzinger na kolana
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Suche dni
Obchód Suchych Dni
Suche dni Zimowe
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Oremus;
Przysięga antymodernistyczna
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Polecam Strony.
Deum Sequere
Qui cantat, bis orat czyli moje boje z muzyką kościelną
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

bratpatryk
13/06/2011
Kościoła. Guido Pozzo, sekretarz Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”

bratpatryk
13/06/2011
Zasadniczym celem jest precyzyjne ustalenie soborowego nauczania. Niektóre obiekcje Bractwa św. Piusa X są bowiem słuszne i odnoszą się do błędnej interpretacji Soboru, która zrywała z Tradycj

pawel281989
31/07/2010
Witam!Poszukuje Pasyjnego Krzyża Serca Jezusowego.Proszę o pomoc. pawel281989

Rysiek
18/03/2010
Dziekuje za tak wspanialy i bogaty program rozmaitosci na tematy religijne i mozliwosc wypowiadania sie. Moim wzorem jest O. Pio gdzie jestem zapisany jako "Geistige Kind" O. Pio Niech B

Rysiek
18/03/2010
Uwazam ze najwyzszy juz czas to zrozumiec jaka jest roznica w przyjmowaniu komunii, cieszy mnie ze wreszcie ten problem jest poruszony. Boze poblogoslaw i wspomoz.

Archiwum
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
ranking stron katolickich
Ranking stron katolickich Ranking stron katolickich
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl


Copyright © 2006

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie